Psychotesty

 
 
 
 

Spokojna czy nerwuska, jak łatwo cię zdenerwować?

 
Od tygodnia rozmawiasz z kumpelami o tym, w co się ubierzecie na imprezę urodzinową Kaśki. Wszystkie wiedzą, że planujesz założyć różową perukę – uwielbiasz wyglądać oryginalnie. Tuż przed imprą jedna z koleżanek oznajmia, że też kupiła sobie perukę, no ale chyba nie masz nic przeciwko, bo jej jest czerwona nie różowa...
No nie mogę! Rzeczywiście, straszna różnica czy czerwona czy różowa. Wie jak mi zależy żeby wyglądać na tej imprezie odjazdowo, tylko nie może tego znieść!
 
No ok..., ale ustaliłyśmy, że nie odgapiamy od siebie, po to wałkujemy ten temat od tygodnia...
 
E tam, wszystko jedno. Najważniejsze żebyśmy się dobrze bawiły
 
Zostałaś, twoim zdaniem, kolejny raz, niesprawiedliwe oceniona na ostatniej klasówce z polskiego, co robisz?
Idę się wykłócać! Babka się na mnie uwzięła i kolejny raz zaniża mi ocenę, koniec tego!
 
No trochę kiepsko.... kułam do tej klasówki z tydzień, myślałam, że będzie lepiej niż 3+...
 
Pójdę po lekcji zapytać dlaczego dostałam taką ocenę i co mogę zrobić żeby ją poprawić.
 
Koleżanka zachorowała więc pożyczasz jej zeszyty, żeby mogła przepisać lekcje. Gdy ci je oddaje, zauważasz, że na ostatniej stronie jednego z nich są karykatury całej ekipy „Włatcy móch”, co ty na to?
Przegieła na maksa. Nawet nie chce mi się z nią gadać. Pewnie to sprawka jej brata, ale mam to gdzieś, mogła pilnować cudzych rzeczy, niczego jej już nigdy nie pożyczę.
 
Domyślam się, że to nie ona narysowała, ale niech uważa następnym razem, gdy coś od kogoś pożycza.
 
Dobra, nie ma o czym gadać, po prostu wyrwę tę kartkę i po sprawie.
 
Umówiłaś się z dziewczynami do kina. Już prawie wychodzisz, gdy mama przypomina ci, że obiecałaś umyć naczynia. Stawia sprawę jasno: nigdzie nie pójdziesz dopóki nie pozmywasz. Co ty na to?
Że co??? Teraz? Ale ja wychodzę!!!
 
Mamooooo, teraz mi mówisz? Nie mogę pozmywać, jak wrócę? Proszę, ostatni raz...
 
Skoro obiecałam... A gdybym teraz idąc po drodze wyniosła śmieci, a naczynia, pozmywała jak wrócę?;)
 
Dostałaś na urodziny małą buteleczkę perfum. Używasz ich tylko na specjalne okazje, a tu pech – siostra zawadza łokciem i butelka rozbija się z hukiem o kafelki w łazience...
Idiotka! Ciekawe co zrobi jak ja jej „niechcący” podrę tę nową bluzkę, której jeszcze nie zdążyła założyć.
 
No po prostu ekstra... Niech teraz za to przez miesiąc ścieli moje łóżko. Ale i tak łatwo jej tego nie zapomnę.
 
Strasznie mi szkoda… no ale przecież nie zrobiła tego specjalnie.
 
Oj, panowanie nad sobą nie jest twoją najmocniejszą stroną, delikatnie mówiąc. OK., to nie jest proste ale czasem naprawdę warto trochę zluzować i nie wybuchnąć. Następnym razem, gdy ktoś lub coś cię wkurzy, zanim zaczniesz się wściekać, policz powoli do 10. Jest szansa, że około 8 ci przejdzie.
Bywasz nerwuską, ale kiedy trzeba, potrafisz trzymać nerwy na wodzy. Raczej nie wybuchasz bez powodu, ale gdy już coś cię zdenerwuje, oooo, wtedy lepiej zejść ci z drogi. Daj spokój, czasami warto odpuścić – nerwy i tak nic nie zmienią.
Jesteś oazą spokoju - nie denerwujesz się i już. Jeśli naprawdę zupełnie nic cię nie rusza, to super, ale jeśli w trudnej sytuacji tłumisz w sobie złość, uważaj, możesz wybuchnąć w najmniej spodziewanym momencie. Pozwól więc sobie czasem zareagować adekwatnie do sytuacji.
Wybierz odpowiedzi na wszystkie pytania!