Psychotesty

 
 
 
 

Nastolatka czy mała dziewczynka?

 
Przyjrzyj się swojemu plecakowi albo szkolnej torbie. Wygląda tak samo jak wtedy, gdy ją kupiłaś? Czy może dodałaś jej trochę charakteru?
Mam trzy małe maskotki przyczepione do suwaka, a jedna z nich świeci się, gdy się ją naciśnie.
 
Jest na pewno trochę zniszczona, ale niczym jej nie ozdabiałam.
 
Szkolnego plecaka nie upiększam, ale moją ulubioną torbę zrobiłam sama ze starych dżinsów i naszyłam na nią aplikację w kształcie pięknej magnolii.
 
Koleżanka z klasy, która nie jest ogólnie lubiana, zaprosiła cię na urodziny. Gdy dowiedziały się o tym twoje kumpele, zaczęły cię przekonywać, że głupio zrobisz, jeśli pójdziesz, bo i ty przestaniesz być lubiana. Co robisz?
Musiałabym zwariować, żeby pójść na tę imprezę - nikogo nie poznać i zmarnować sobie wieczór! No cóż, bardzo mi przykro.
 
Nie sądzę, żeby pójście na jedną imprezę miało zmienić stosunek innych do mnie, nie przejmuję się tym, ale właściwie średnio chce mi się iść.
 
Jedyne, nad czym powinnam się zastanowić, to zmiana kumpelek. A na urodziny oczywiście idę.
 
Rodzice zastanawiają się, czy mogą zostawić cię samą w domu na dwa dni, bo muszą pilnie wyjechać. Zapewniasz ich o swojej odpowiedzialności. Rodzice decydują się wyjechać i...?
No jak to co?? Impreza! Wreszcie jestem sama w domu, nie mogę zmarnować takiej okazji. Zaproszę tyle znajomych, ile się da, byleby tylko sąsiedzi mnie nie podkablowali.
 
Już ustalone, że pójdę spać do cioci, mieszka niedaleko. Przecież jeszcze nie raz zostanę sama, nie ma się co ekscytować.
 
Jeeeest! Dzwonię do moich kumpelek - mam nadzieję, że ich rodzice pozwolą im u mnie nocować. Cały wieczór plotkujemy, malujemy sobie wzorki na paznokciach i jemy lody. A na przyjazd rodziców sprzątam mieszkanie na błysk.
 
Przejrzyj swoją szafę. Czy znalazłoby się tam kilka sukieneczek z falbankami albo sweterek z kotkiem - bo "są takie słodkie" i nie możesz się z nimi rozstać?
Kilka trochę dziecinnych rzeczy mam i noszę je, w "dorosłych" zdążę się jeszcze nachodzić przez całe życie.
 
Yyy, no ze dwie takie rzeczy by się chyba znalazły, ale i tak w nich nie chodzę - zostawiłam je dla młodszej siostry.
 
Cha, cha, cha! Niezły dowcip! Zawartość mojej szafy różni się przecież od szafy dziesięciolatki.
 
Obie twoje przyjaciółki mają już chłopaków. Czujesz się nieswojo, słuchając tych wszystkich opowieści i...?
To proste - zacznę chodzić z tym Krzyśkiem, który się we mnie kocha od początku roku szkolnego. Szkoda tylko, że on mi się w ogóle nie podoba...
 
Chłopaki, błyszczyki, plotki - czy tylko to interesuje nastolatki?
 
...i nic. Cieszę się, że one kogoś mają, a o siebie się nie martwię, zresztą... właśnie są wakacje, wszystko przede mną.
 
Podobno w każdym człowieku jest trochę z dziecka, ale Ty chyba zdecydowanie nie chcesz jeszcze dorastać. Bycie nastolatką to nie tylko inny sposób ubierania się, ale przede wszystkim bycie bardziej odpowiedzialną i rozsądniejszą. Chyba nad tym właśnie musisz jeszcze trochę popracować.
Czasem zachowujesz się jak poważna nastolatka, czasem jak małe dziecko - chyba nie możesz się jeszcze zdecydować, która postawa jest ci bliższa. I nie ma w tym nic złego, ale istnieje ryzyko, że tak postrzegają cię też inni - jeszcze dziecko, więc nie można jej zaufać, już nastolatka - więc tego zaufania oczekuje.
Wybierz odpowiedzi na wszystkie pytania!