Psychotesty

 
 
 
 

Czy masz klasę?

Każdy chciałby ją mieć, ale tylko nieliczni naprawdę ją mają. A ty? Sprawdź sama.
1. W czasie klasówki z matematyki nauczyciel przyłapał cię, jak dawałaś ściągę kumpeli. Ale jest przekonany, że to ona dawała tę ściągę tobie. Co robisz?
a) Siedzę cicho. W końcu dawanie ściąg też jest przewinieniem, nie tylko korzystanie z nich.
 
b) Wykłócam się. Przecież wszyscy wiedzą, że jestem lepsza z matmy niż ona. W ostateczności żądam porównania charakterów pisma.
 
c) Po lekcji podchodzę do nauczyciela i próbuję spokojnie wyjaśnić, jak było naprawdę.
 
2. Wszyscy twoi znajomi zachwycają się pewną kiczowatą piosenkarką, której ty nie trawisz.
a) Niech się zachwycają, kim chcą, ja i tak mam swoje zdanie i słucham tego, co lubię.
 
b) Przyłączam się do ich ochów i achów, w końcu skoro wszyscy ją lubią, to nie może być taka zła...
 
c) Mówię im, żeby dali sobie spokój. Jak można ekscytować się takim beztalenciem?!
 
3. Rodzice mają do ciebie pretensje, że ostatnio opuściłaś się w nauce, a na dodatek prawie w ogóle nie ma cię w domu. Podejrzewają, że wpadłaś w złe towarzystwo, a może nawet bierzesz narkotyki.
a) Tego już za wiele! Wściekła trzaskam drzwiami i wychodzę. Teraz dopiero zobaczą, co to znaczy, nie bywać w domu.
 
b) Dopytuję się, z jakich przedmiotów ostatnio mam gorsze oceny, i co im się nie podoba w moich znajomych.
 
c) Płaczę w poduszkę cały wieczór. Jak oni mogą podejrzewać mnie o coś takiego?!
 
4. Wracasz ze sklepu z torbą pełną zakupów. Nagle wpada na ciebie chłopak na rolkach i wytrąca ci torbę z ręki. Wszystkie produkty lądują na ulicy. Koleś przeprasza cię, a ty...
a) Wrzeszczę, żeby uważał, jak jeździ. I niech nie myśli, że marne „przepraszam” załatwi sprawę.
 
b) Nic nie mówię, w końcu nic takiego się nie stało.
 
c) Proszę kolesia, żeby pomógł mi pozbierać rozsypane zakupy.
 
5. Jest druga w nocy. Nagle budzi cię dzwonek telefonu. To twoja przyjaciółka.
a) Pytam, czy to aż tak pilna sprawa, że nie możemy porozmawiać rano i obiecuję, że jak tylko wstanę, to do niej zadzwonię.
 
b) Pytam z pretensją, czy wie, która jest godzina i rozłączam się.
 
c) Rozmawiam z nią. Skoro dzwoni o tej porze, to naprawdę musiało się coś stać.
 
No cóż, nieczęsto zdarza ci się zachować z klasą. Do celu idziesz rozpychając się łokciami i nie zważając na to, że depczesz innym po placach. Za to jeśli ktoś tobie nadepnie na odcisk, od razu puszczają ci nerwy i nie spoczniesz, dopóki się nie zemścisz. O byle drobiazg kłócisz się do upadłego, no i nigdy, przenigdy nie przyznasz się do błędu. Taka postawa na pewno nie przysparza ci sympatii. Chcesz to zmienić? Zacznij ćwiczyć sztukę panowania nad sobą.
Niezależnie od sytuacji, zawsze potrafisz zachować się fair, na przykład przeprosić za swój błąd albo przyznać rację swojemu przeciwnikowi. Nawet jeśli się z kimś kłócisz, to rzeczowo argumentujesz, nie krzyczysz, nie wymyślasz, nie trzaskasz drzwiami. Umiesz znaleźć się w każdym towarzystwie, a twoje słowo można traktować jako pewnik – zawsze wywiązujesz się ze składanych obietnic. Starasz się być uczciwa wobec siebie i innych, nie grasz kogoś, kim nie jesteś. Po prostu masz klasę.
Mieć klasę, to znaczy znać swoją wartość, szanować siebie i ludzi. A ty nie masz swojego zdania, dlatego wolisz wiecznie potakiwać i przyklaskiwać innym. Potem sama masz do siebie pretensje, że nie potrafiłaś zachować się z godnością. Polegać na tobie też nie można, bo obiecasz wszystko wszystkim, żeby tylko się im przypodobać, a potem nie wiesz, jak z tego wybrnąć, kręcisz i kombinujesz. Chcesz, żeby ludzie cię szanowali? Zacznij od siebie.
Wybierz odpowiedzi na wszystkie pytania!